Infiniti zwija interes z Europy

, Sławomir Herman
Infiniti zwija interes z Europy

Bardzo głośno zrobiło się o ucieczce luksusowej marki Infiniti należącej do Nissana z Europy. Jak czytamy w komunikacie prasowym jest to podyktowane między innymi słabnącą sprzedażą oraz coraz bardziej restrykcyjnymi przepisami w Europie dotyczącymi emisji spalin oraz niepewną ciągle sytuacją Wielkiej Brytanii i tak zwanego jego brexitu z Unii Europjeskiej. Produkcja modeli Q30 i QX30 w angielskiej fabryce w Sunderland potrwa tylko do lipca 2019 roku.

Obecnie trwają prace nad wprowadzeniem instrukcji pracy serwisów dla marki Infiniti na Starym Kontynencie. Według zapewnień przedstawicieli firmy, klienci posiadający samochody Infiniti nie muszą martwić się o części zapasowe do swoich pojazdów. Marka oficjalnie sprzedaż w Europie rozpoczęła w 2008 roku i miała być taką wisienką na torcie, dla koneserów „lepszego” wydania komfortu i sportowych osiągów. Niestety założenia przedstawicieli koncernu o ilości sprzedaży nie osiągnęły zamierzonego celu. W najlepszym roku (2016) na Infiniti w Europie zdecydowało się zaledwie 13 775 klientów. Tak słaba sprzedaż nie jest w stanie pokryć środków potrzebnych na rozwój nowych technologii dotyczących silników i nowych napędów spełniających na przykład normy spalania WLTP.

Nie oznacza to jednak końca marki w Europie. Z docierających informacji wynika, że trwają prace nad przygotowaniem oferty samochodów z napędem elektrycznym, które miałyby się pojawić w sprzedaży 2021 roku. Oznaczać to może, że przy zachowaniu sieci serwisowej Infiniti będzie łatwo wrócić na rynki Starego Kontynentu.

Japońska marka chce teraz skupić się na sprzedaży swoich samochodów na rynkach Ameryki Północnej i w Chinach.