Tragiczny bilans weekendu Wielkanocnego

, Sławomir Herman
Tragiczny bilans weekendu Wielkanocnego

Od piątku do poniedziałku na polskich drogach trwała akcja policyjna, dzięki której udało się złapać 1 450 kierowców pod wpływem alkoholu. Niestety pomimo apeli i ostrzeżeń sytuacja ciągle się powtarza. Pijani kierowcy to zmora polskich dróg, długich weekendów i świąt. Tylko w wielkanocny poniedziałek doszło do 56 wypadków, w których 12 osób zginęło, a 57 zostało rannych. W poniedziałek policjanci ujawnili 283 kierowców prowadzących na podwójnym gazie.

Nie pomagają ostrzeżenia i prośby, aby podczas wzmożonego ruchu w dni wolne od pracy nie wsiadać za kierownicę po wypiciu alkoholu. Taka postawa to brak odpowiedzialności za nas samych, naszych pasażerów i innych uczestników ruchu drogowego. Bilanse są tragiczne. Wielu podróżnych nie wróciło do swoich domów po świętach i nie zawsze była to ich wina. Społeczne przyzwolenie na takie zachowania można znaleźć nawet we własnej rodzinie. To słaby przykład dla innych, a w szczególności dla własnych dzieci.

Trudno nie dyskutować na temat wysokości kar, za takie zachowanie kierowców. Moim zdaniem są one zbyt niskie i mało dotkliwe. Skutki wypadków i ich konsekwencje za to są straszne. Jak wynika z podsumowania przedstawionego przez Policję bilans tegoroczny jest gorszy od tego sprzed roku. Było więcej wypadków, ofiar i pijanych kierowców. W czasie Wielkanocy na drogach zginęło łącznie 38 osób i doszło do 281 wypadków. Zatrzymano o 299 pijanych kierowców więcej niż w 2018 roku.

fot.policja