W Niemczech coraz więcej stacji wodorowych

, Sławomir Herman
W Niemczech coraz więcej stacji wodorowych

Napęd elektryczny o którym częściej słyszymy w mediach zdobywa poklask coraz większej rzeszy fanów. Niestety jego przyszłość, tak jak już wiele razy w historii motoryzacji bywało, wcale nie musi być przyszłością. Tak naprawdę nasz wzrok powinien być skierowany ku napędowymi wodorowemu. Dowodem na to jest program rozbudowy ilości stacji wodorowych w Niemczech. Zakłada on, że do 2021 roku Niemcy wzbogacą się o 130 takich punktów tankowania.

Nabywcy nowej Toyoty Mirai, która zadebiutuje w przyszłym roku w Europie, będą mogli korzystać z 3 razy większej przepustowości stacji wodorowych. Takie powstaną w ciągu dwóch lat u naszych sąsiadów. Ministerstwo Transportu i H2 Mobility German podpisały w tej sprawie list intencyjny. Warto przy okazji przypomnieć, że samochody napędzane wodorem nie emitują CO2 ani żadnych spalin, jedynie wodę.

W Niemczech jest obecnie 76 stacji wodorowych. W wyniku planowanej rozbudowy sieci do końca 2021 roku cała sieć będzie mogła obsługiwać 60 tysięcy wodorowych samochodów osobowych i 500 pojazdów użytkowych. Aktualnie Toyota Mirai ma zasięg 500 kilometrów na jednym tankowaniu, które trwa około 3 minut. Jej napęd składa się z silnika elektrycznego o mocy 154 KM, ogniw paliwowych, jednostki sterującej i zbiorników wodoru z włókna węglowego. Samochód zużywa 0,76 kg wodoru na 100 km i nie emituje żadnych spalin.