Venga - nokaut na starcie

, Sławomir Herman

Kia Venga Temperatura powyżej 15 stopni Celsjusza, cytryny i mandarynki rosnące na drzewach i to w grudniu – taki widok poprawia humor. Ale to nie w Polsce - u nas szaro, buro i ponuro....ale do rzeczy. Wybraliśmy się w okolice Rzymu , aby odbyć pierwsze jazdy nowym modelem Kia o nazwie Venga. Samochód jako koncept car został pokazany w Genewie . Jak zwykle zbyt wiele z takiego pomysłu w modelu produkcyjnym nie zostaje, ale w przypadku Vengi stalo się inaczej.

Osobiście mam żal do projektantów samochodwej mody z ośrodka w Ruselsheim o to, że grill z koncepcyjnego auta nie został zachowany. Teraz venga jest podobna do np. Forda Fiesty, z tyłu ma w sobie trochę kształtow z francuskiego Peugeota – szkoda. Choć i tak nie jest źle, bo na tle innych aut segmentu B – w takim umiejscowili koreańczycy swoje nowe dziecko – Venga wygląda zacnie.

Venga została całkowicie zaprojektowana w Europie i to dla Europejczyków. Co więcej jest produkowana u naszych czeskich sąsiadów w fabryce Hyundai-Kia w miejscowości Nosovice.

W środku Venga jest zdecydowanie większa niż wydaje się to po zewnętrznych oględzinach. Materiały użyte do wykończenie środka nie są złe. Faktura jest poprawna, a fotele , szczególnie przednie - wygodne. Z tyłu jest trochę gorzej, ale i tak jest za co pochwalić konstruktorów. Ot choćby za to, żebagażnik jest ogromny, a może być jeszcze większy dzięki przesunięciu tylnych foteli do przodu o jakieś 140 mm. I ustawianej na jednym z dwóch poziomów podłodze . I tak normalnie mamy 440 litrów lub 570 l. Po złożeniu foteli otrzymujemy kufer o płaskiej powierzchni i pojemności 1253 l! To naprawdę niezły wynik i niezły pomysł.

Panel środkowy przejrzysty, łatwo odnajdziemy się wśród przełączników odpowiadających za funkcje nawiewu, klimatyzacji i radia.

Pod maską do wyboru znane silnik z modeli Soul i cee'd. Dorwaliśmy się do Vengi z silnikiem benzynowym o mocy 90 koni mechanicznych i trzeba przyznać, że nie było wstydu. W przyszłości producent przewiduje wyspoażenie swojego modelu w 6 biegowe skrzynie biegów i np. w ekran LCD i fabryczną nawigację. To już będzie milowy skok do przodu.

Auto wykorzystywane przez nas do jazd wyposażone było w funkcję wyłączania silnika benzynowego podczas postoju, w celu oczywiście oszczędności. Ciekawy jest fakt, że silnik można ponownie uruchomić bez konieczności wyjmowania kluczyka. Wystarczy ustawić pokrętło nawiewu na trzeci bieg i po chwili serce benzynowe zacznie działać.

A-cha, pamiętajmy jeszcze o jednym, że auto będzie oferowane z 7 letnią gwarancją. Cena wersji podstawowej to 39.900 PLN. Tak więc konkurencja już powinna się bać. Kia Venga w salonach dilerskich pojawi się w okresie świąteczno-noworocznym.

Kia Venga Kia Venga Kia Venga Kia Venga