Skwar skwarowi nie równy

, Sławomir Herman

HermanSkwar nie do opisania, ani nie do wytrzymania. Tak było przez ostatnich kilkanaście dni i z tego co mówią spece od pogody to jeszcze nie koniec tego co nazywamy pogodą urlopową. Dla wielu kierowców to istna droga przez mękę. Sam tego doświadczyłem. Wielka aglomeracja miejska, a do takiej zalicza się Warszawa, nie była przyjazna dla samochodów. Temepratura powietrza oscylowała w okolicy 36 stopni, ale temperatura na styku opony z nawierzchnią sięgała nawet 48 stopni.

Nikogo nie trzeba przekonywać, że stanie w korku w takim upale nie należy do przyjemności, a już na pewno długotrwałe stanie. Jestem w stanie znieść wszystko, nawet to, że klimatyzacja nie jest tak wydajna jak podczas normalnych temperatur. Jednak nie jestem w stanie znieść wszlekiego rodzju chamstwa na drodze. Bo jak inaczej wytłumaczyć to, że Pani jadąca przede mną Seatem Leonem wyrzuca kipa od papierosa za szybę?

Zabawne, bo robi to w przekonaniu, że nikt tego nie widzi. Nawet nie zastanowiła się czym grozi żarzący się pet w taką pogodę. Co więcej, na światłach zwracam dystyngnowanej leciwej Pani uwagę, a ta bezczelnie wypiera się w oczy, że to nie ona. To jednak nie jedyna sytuacja dotycząca zachowania starszych osób. Z takimi borykamy się w tramwajach, na chodniku i w sklepach. Za czasów komuny działały tak zwane ryneczki, targowiska – na szczęście nie udało się ich wyplenić przez kapitalistyczne formy sprzedaży.

Stojąc w kolejce za czereśniami na jednym z takich targowisk starsza Pani przede mną zażyczyła sobie u sprzedawczyni bardziej czerwone czereśnie ze stosu tych, które leżały na straganie. Na szczęście Pani, która obsługiwała wzięła to za niezły żart, ale niestety nie przewidziala tego, że owa kobieta zrobi jej karczemną awanturę. Słyszało ją co najmniej pół miasta. Po prostu szok. Ja rozumiem, że osoby starsze mają pewnego rodzaju przywileje, ale nie muszą ich egzekwować w tak drastycznej formie, tym bardziej, że młodzi też mają język i potrafią się odciąć.

Starsi powinni dawać przykład młodszym, jednak coraz częściej jest tak, że to młodsi dają przykład starszym i szczerze mówiąc, gdybym był na ich miejscu to chowałbym głowę w piasek jak struś.