Co wiemy po Rajdzie Szwecji?

, Sławomir Herman
Co wiemy po Rajdzie Szwecji?

Gronholm, Loeb, Ogier – takie nazwiska na liście Rajdu Szwecji robią wrażenie. Wszyscy z mistrzowskimi tytułami – łącznie mają ich 17, z czego aż 9 posiada Sebastien Loeb, który w tym sezonie jest kierowcą zespołu Hyundai Shell Mobis. Szwecja w tym roku nie była łaskawa. Warunki na trasie były różne. Najwięcej odcinków specjalnych wygrał Ott Tanak i to on, po ponad 300 kilometrach odcinków specjalnych stanął na najwyższym stopniu podium.

Toyota Gazoo Racing

Ewidentnie widać, że na lidera zespołu wyrasta Ott Tanak, który w Szwecji zaprezentował wysoki poziom koncentracji. Nie popełnił żadnego błędu i zwyciężył dołączając do grona kierowców spoza Skandynawii, którzy w zimowej scenerii pojechali najszybciej. Kris Meeke w drugim starcie nowym samochodem wykonał bardzo dobrą pracę. Yaris WRC z numerem 5 dotarł do mety na 6 miejscu zdobywając punkty w klasyfikacji zespołów. Najwyższe miejsce – 3, zajął na 18 odcinku specjalny. Za Jari-Matti Latvalą – który jest najbardziej doświadczonym kierowcą ciągnie się zła historia z ubiegłego sezonu. W Rajdzie Szwecji – czyli praktycznie w domu, Latvala zanotował najlepsze czasy na dwóch odcinkach specjalnych, ale wizyty poza trasą spowodowały, że ukończył zawody dopiero na 21 miejscu. Toyota posiada bardzo zróżnicowany zespół, ale na odcinkach specjalnych w Szwecji wszystkie Yarisy prezentowały się bardzo mocno. Widać, że samochód choroby wieku dziecięcego ma już dawno za sobą. Jednostka napędowa spisuje się świetnie, a Ott Tanak potrafi te narzędzia świetnie wykorzystać.

Citroen Total Racing

Zupełnie nowy skład kierowców w tym sezonie i mieszanka dojrzałości z młodością dają powody do optymistycznego spoglądania w przyszłość. Esapekka Lappi wjechał na drugie miejsce w bardzo dobrym stylu. Niestety 6 krotny mistrz świata, Sebastien Ogier popełnił błąd w piątkowych zmaganiach i musiał skorzystać z systemu Rally 2. To nie jest szczęśliwy Rajd dla Francuza. Fakt, osiągnął najlepsze czasy na 3 odcinkach specjalnych, ale podium nie było w jego zasięgu. 2 punkty za Power Stage i spadek na 3 miejsce w klasyfikacji generalnej kierowców po dwóch rajdach (31 punktów) – tak wygląda dorobek Ogiera w 2019 roku. Citroen C3 WRC na trasie rajdu spisywał się bez większych problemów. Pierre Budar – szef zespołu Citroen Total Racing powinien być zadowolony, choć kwestia prędkości maksymalnych na prostych jest pewnego rodzaju zmartwieniem. Różnice sięgały nawet 10 km/h na godzinę – to bardzo dużo, gdy walczy się o dziesiąte ułamki sekundy. Zmartwiły mnie słowa Budara wypowiedziane pod adresem Ogiera. To było wyznaczenie zadaniowości po utracie jego szans na podium. Mistrz świata miał się skupić na testowaniu auta, ułatwienia Lappiemu wjechania na podium oraz zdobyciu punktów dla zespołu. Widać, że w Citroenie ciągle panuje korporacyjność, która przez kilka lat kompletnie tam się nie sprawdzała. Zobaczymy jak długo 6 krotny zdobywca tytułu mistrzowskiego będzie w stanie gryźć się w język, żeby czegoś niestosownego nie powiedzieć.

Hyundai Shell Mobis

Ogromne szanse na przełamanie złej passy miał Andreas Mikkelsen. Sympatyczny Norweg bardzo długo był 2 i wszystko wskazywało na to, że w końcu uda mu się stanąć na podium. Niestety tak się nie stało. Im bliżej było do mety, tym bardziej uwidaczniała się nerwowa jazda Mikkelsena, która w pewnym momencie mogła skończyć się utknięciem w bandzie ze śniegu. Ostatecznie Norweg dał się wyprzedzić przez Lappiego i kolegę z zespołu Thierry Neuville’a. Tym razem 4 miejsce w rajdzie, zdobyte punkty dla zespołu i 12 na własnym koncie, co daje Mikkelsenowi 8 miejsce w klasyfikacji generalnej. Bardzo dobra, równa jazda Sebastiena Loeba. Widać, że Francuz po powrocie do rywalizacji w WRC potrzebuje czasu, aby nabrać pewności w jeździe. Sam też podkreślał to w wypowiedziach podczas Rajdu Szwecji. Zresztą filozofia konstrukcji Hyundaia i20 Coupe WRC jest zupełnie inna niż Citroena C3 WRC. Dlatego jestem spokojny o wyniki Loeba w przyszłości. Po dwóch rundach sezonu Francuz z 18 punktami na koncie jest w klasyfikacji generalnej na 6 miejscu. Czas na Thierry Neuville’a dla którego – to moje zdanie, jest to ostatni sezon z szansami na zdobycie tytułu mistrza świata. Nie będzie miał łatwego zadania, bo Tanak jest bardzo mocny, ale Belg też wygląda w tym sezonie na silnego psychicznie. On też sam zdaje sobie sprawę z tego, jak wielka presja na nim ciąży. Z jednej strony musi udowadniać, że jest liderem zespołu, a z drugiej walczyć o najwyższe lokaty. Jak na razie idzie mu dobrze, choć w Szwecji też nie ustrzegł się błędów, a jeden z nich mógł zakończyć jego rywalizację. Na szczęście 3 miejsce w rajdzie, kolejne zdobyte punkty i drugie miejsce w klasyfikacji generalnej kierowców (40 pkt.) pozwalają Belgowi trochę odetchnąć i ze spokojem patrzeć na kolejną rundę WRC.

M-Sport Ford

Teemu Sunien długo będzie pamiętał swoje wyczyny w Rajdzie Szwecji. Z jednej strony ogromny talent, poparty umiejętnościami – to on walczył z Tanakiem jak równy z równym (2 wygrane odcinki), a z drugiej strony brak cierpliwości pozwalającej spokojnie spojrzeć na sytuację w tabelce po to, aby delikatnie zdjąć nogę z gazu i dowieźć dobry wynik do mety. Po uderzeniu w drzewo, jego mechanicy wykonali kawał świetnej roboty i reanimowali Fiestę do stanu pozwalającego na dalszą rywalizację. Dzięki kibicom Fin powrócił też na trasę, bo na kilkaset metrów przed metą ugrzązł w śniegu i nie mógł się z niego wydostać. Suninen ma ogromny potencjał, ale zanim zrozumie, że czasami trzeba odpuścić zanotuje jeszcze kilka wpadek. Tymczasem powracający do WRC Elfyn Evans zwycięża na 3 odcinkach specjalnych i osiąga 5 miejsce w Rajdzie Szwecji. Znakomity wynik pokazujący, że mimo rocznej przerwy może w tym sezonie pomóc zespołowi w zdobywaniu punktów. W generalce WRC jest na 7 miejscu z ilością 13 punktów. Zastanawiam się, jak potoczą się dalsze losy M-Sportu, który w tym sezonie nie ma już Ogiera. Młody zespół ze wsparciem Forda i mądrością Malcolma Wilsona ma szansę na to, aby na koniec 2019 roku zająć 3 miejsce na podium w klasyfikacji zespołów. I to tylko i aż tyle.

Szwecja, pogoda, Gronholm

Marcus Gronholm w Toyocie Yaris WRC wystawionej przez prywatny zespół to świetny pomysł marketingowy. Oczywiście wszyscy ostrzyli zęby na rywalizację trzech mistrzów, ale jasne było, że pojawienie się Gronholma na odcinkach specjalnych po tak długiej nieobecności ma zupełnie inny cel. I szczerze mówiąc moim zdaniem został na pewno osiągnięty. Wypowiedzi Fina i jego uśmiech na twarzy były bezcenne. Inny problem, który pojawia się na horyzoncie to pogoda. Niektóre odcinki specjalne odbywały się w fatalnych warunkach i w niczym nie przypominały one aury zimowej. Błoto, kałuże i maź pośniegowa to nie to czego oczekujemy w zimowej rundzie. Globalne ocieplenie dopada też Szwecję. Może czas, aby zastanowić się nad zmianą terminu? Może wystarczy zamienić datami Monte Carlo ze Szwecją?

Kolejne zawody odbędą się w Meksyku. Start 7 marca.

Rajd Szwecji – klasyfikacja generalna
  1. Otta Tanak/Martin Jarveoja (Toyota Yaris WRC) 2:47:30.0
  2. Esapekka Lappi/Janne Ferm (Citroen C3 WRC) +53,7 sek.
  3. Thierry Neuville/Nicolas Gilsoul (Hyundai i20 Coupe WRC) +56,7 sek.
Wygrane Odcinki specjalne:
  • Ott Tanak: 2, 4, 12, 13, 15, 19
  • Elfyn Evans: 5, 7, 18
  • Sebastien Ogier: 10, 11, 14
  • Jari-Matti Latvala: 9, 17
  • Teemu Suniene: 3, 6
  • Thierry Neuville: 1, 16
  • Jarri Huttunen: 8
Klasyfikacja generalna kierowców
  1. Ott Tanak (Toyota Gazoo Racing) 47 pkt.
  2. Thierry Neuville (Hyundai Shell Mobis) 40 pkt.
  3. Sebastien Ogier (Citroen Total) 31 pkt.
Klasyfikacja generalna zespołów
  1. Toyota Gazoo Racing 58 pkt.
  2. Hyundai Shell Mobis 57 pkt.
  3. Citroen Total 47 pkt.
  4. M-Sport Ford 30 pkt.