Co wiemy po Rajdzie Portugalii?

, Sławomir Herman
Co wiemy po Rajdzie Portugalii?

Trudno oglądało się ten rajd. I to z kilku powodów. Po pierwsze zadziwiające były decyzje organizatora dotyczące wypuszczania na trasę załóg w odstępach 2 minutowych. Wiedząc o tym, że każda z ekip będzie narażona na jazdę w kurzu, czyli z ograniczoną widocznością z uporem maniaka raz były to interwały 2 minutowe, raz 3 minutowe. Po drugie smutno mi było w niedzielę, bo liczyłem, że w końcu Kris Meeke ogarnie tak temat, że zwycięży. Stało się inaczej. Do tego doszły jeszcze nieczyste zagrania szefa zespołu Hyundaia Andrea Adamo.

Toyota Gazoo Racing

Pozycja Otta Tanaka jest niepodważalna w zespole Tommiego Makinena. I choć większość twierdzi, że kierowcy są traktowani jednakowo, to z wypowiedzi Krisa Meeke i Otta Tanaka jasno wynika, że to Estończyk jest liderem. Jari-Matti Latvala też został zepchnięty do narożnika, choć w sumie to on powinien dawać jasne sygnały do walki. Portugalia obnażyła słabość Makinena jako szefa. Musiał on bowiem szybko wydać zakaz ataku Krisa na Otta, który ewidentnie wkurzył Anglika do tego stopnia, że ten nie był w stanie skoncentrować się na tyle, aby bezpiecznie dowieźć drugie miejsce do mety. Ostatni odcinek, kilkaset metrów od startu Meeke wykonuje fatalny błąd, którego skutkiem jest wycofanie załogi z rajdu. Meeke walczył zaciekle zmniejszając stratę do Tanaka w niedzielny poranek do niecałych 3 sekund. I zapewne, gdyby nie telefon od szefa w stylu „chłopie nie możesz wygrać w tym rajdzie” wszystko potoczyłoby się zupełnie inaczej. Jak było wszyscy widzieli.

Jeśli chodzi o Power Stage, nie miałem o co walczyć, kwestia dodatkowych punktów nie była dla mnie aż tak ważna. Niestety w prawym zakręcie po wewnętrznej, w trawie był pień drzewa. Nie miałem go w opisie i uderzyłem w niego. To był w pełni mój błąd

Kris Meeke

Zadziwiający pech nie odstępuje Latvali. Usterka w samochodzie, start w Rally2, a na koniec wolny przejazd po wypadku Greensmitha z M-Sportu – taki zbieg wydarzeń na pewno nie mobilizuje kierowcy. Tommi Makinen w wypowiedzi przed kamerą robi dobrą minę do złej gry.

Hyundai Shell Mobis

Szef zespołu Andrea Adamo to cwany i przebiegły lis. Niestety jego przebiegłość nie ma nic wspólnego z uczciwą walką jego kierowców. Bazując na słowach konkurenta - Sebastiena Ogiera, który w wypowiedzi zasugerował „podłą taktykę” (ponoć miał wiadomości z dobrego źródła) mającą ułatwić osiągnięcie dobrego rezultatu przez Thierry Neuville’a, możemy wysnuć wniosek, że gdyby faktycznie takie sprawy miały miejsce to Adamo i Hyundai powinni zostać ukarani. Założenia taktyczne i utrudnianie jazdy konkurencji to nie jest prawdziwy duch sportowej rywalizacji. Sprawiedliwość dopadła jednak Hyundaia. Sebastien Loeb i Dani Sordo – mieli problemy z samochodami (ponoć wadliwe działanie układu paliwowego). Dodatkowo Francuz uszkodził zawieszenie w i20 Coupe WRC i musiał wycofać się z rajdu. Sordo dotarł do mety na 23 miejscu - zdobywając tylko punkt za 5 miejsce na Power Stage. Thierry Neuville utrzymał drugą lokatę. Cały weekend dla Hyundaia raczej się nie udał. Smród, który unosi się w powietrzu po „brudnych zagraniach i decyzjach” szefa zespołu będzie się ciągnąć za nimi przez najbliższy czas. I tyle. Niesmak pozostał. I jeszcze te ciągłe roszady w ekipie i odstawienie Mikkelsena na półkę. Wydaje mi się, że Adamo – sugerując, że ważna jest dla niego klasyfikacja zespołowa opuszczał lekcje matematyki.

Citroen Total

Sebastien Ogier udowadnia, że można ciułać punkty, zapisać na swoje konto jeden odcinek specjalny i ciągle być liderem mistrzostw świata WRC. Wszakże przewaga Francuza nad drugim Tanakiem to zaledwie dwa punkty, ale zawsze to pierwsze miejsce. Ogier tradycyjnie na trasie nie miał łatwo. Otwieranie odcinków w takim rajdzie jak Portugalia nie jest przyjemne. Tak samo będzie za dwa tygodnie na Sardynii. Musi się z tym faktem pogodzić i starać tradycyjnie minimalizować skutki bycia tym pierwszym, w pierwszym dniu rajdu. Do tego nieczyste zagrywki zespołu Hyundaia. Mistrz nie ma łatwo, każdy chce go pokonać.

Biorą pod uwagę ich pozycję startową pierwszego dnia, wykonali świetną robotę. Czyszczenie odcinków jest jednak decydującym czynnikiem i pomimo tego, że nie walczyli na równych zasadach to wytrzymali presję i wykorzystali każdą nadarzającą się sytuację. Dokonaliśmy znaczących postępów z samochodem i zmierzamy we właściwym kierunku.

Pierre Budar szef zespołu Citroen Total

A co z Esapekka Lappim? Fin prezentował bardzo dobre tempo. Gdyby nie kapeć na 3 odcinku specjalnym, rolka na 16, uszkodzone zawieszenie na 17 to wszystko byłoby bardzo dobrze. Udało mu się nawet 3 razy uzyskać lepszy czas od partnera z zespołu. Kondycja Citroenów C3 WRC na tle pozostałej stawki nie wygląda dramatycznie. Cały pozytywny obraz psuje pozycja startowa Ogiera, który, umówmy się nie ma łatwego życia.

M-Sport Ford

Trzy załogi wystartowały na trasach Rajdu Portugalii. Za kierownicami Teemu Suninen, Elfyn Evans i Gus Greensmith. Ten pierwszy widniał pierwszego dnia na podium w generalce i gdyby nie jazda bez hamulców to kto wie, jak potoczyłyby się dalej losy Fina. To była naprawdę walka na pograniczu wypadnięcia z trasy. Ford Fiesta z numerem 3 jechał szlaczkiem. Wszystko po to, aby wytracać prędkość na odcinku. Brzmi paradoksalnie, ale taka jest prawda. Sunienen nie walczył o najlepszy czas, tylko o dotarcie do mety. Do jazdy Evansa trudno mieć zastrzeżenia, choć spodziewałem się dużo lepszego wyniku. Na największą uwagę zasługuje Greensmith. I mimo, że nie zapisał się pozytywnie w Portugalii, to udzielała się jego radość z każdego pokonywanego kilometra w samochodzie WRC. Ostatni odcinek specjalny i hopa Fafe – to właśnie spektakularny wypadek Greensmitha. Jeszcze nie wiadomo, czy było to spowodowane usterką techniczną (złamane przednie, lewe zawieszenie), czy też był to błąd kierowcy. Na zdjęciach wyglądało to tak, że koło przednie, lewe było skręcone pod innym kontem niż to po przeciwnej stronie. Szkoda, że ten zespół ma takiego pecha, bo w niektórych momentach samochody Forda prezentują naprawdę bardzo dobre tempo, co przecież potwierdził Rajd Argentyny i Chile.

fot.redbullcontentpool