Williams z Mercedesem do 2025 roku. Tylko po co?

, Sławomir Herman
Williams z Mercedesem do 2025 roku. Tylko po co?

Informacja o przedłużeniu kontraktu z Mercedesem na dostawę jednostek napędowych dla Williamsa nikogo nie dziwi, ale żeby robić to aż na tyle lat? Wiązanie się do 2025 roku może okazać się bardzo ryzykowne. Pokazały to wyścigi w tym roku, gdy pod maskę Williamsów FW42 trafiły nowe silniki. Robert Kubica przekonał się o tym bardzo boleśnie wąchając smród unoszącego się dymu z zaparkowanego samochodu na poboczu.

Umowa kilkuletnia czasami jest zbawienna, ale może to też działać na niekorzyść danej ekipy. Fakt, przez kilka lat jest spokój w zespole, ale z drugiej strony w tym czasie może się u innych dostawców tyle pozytywnych historii wydarzyć, że będziemy stać w długiej kolejce na samym końcu. Williams jednak potrzebuje spokoju, o czym świadczą słowa szefowej ekipy z Grove

Prowadzimy wspaniałą współpracę z Mercedesem od 6 lat i cieszymy się na jej kontynuację do 2025 roku. Mercedes stał się naszym przyjacielem. Liczymy, że nadal będą oferować konkurencyjny pakiet.

Claire Williams

Słowa Claire Williams są z jednej strony zadziwiające, z drugiej uspokajające. Jednak możliwość ingerowania i testowania na żywym organizmie (takim jest Williams) nowych rozwiązań, po to, aby później je wykorzystać we własnej ekipie powinno trochę frustrować. Prawdziwy kapitan tupnąłby nóżką, pogroził palcem, ale ta Pani nie jest do tego zdolna. Zresztą w tym sezonie już pokazała, że ma problemy i to duże w zarządzaniu zespołem F1.

Osobiście jestem zmartwiony jeszcze jedną informacją. Williams deklaruje kontynuację produkcji i konstruowania własnych skrzyń biegów. No cóż, to kolejny dowód na to, że Frank Williams – założyciel ekipy z Grove chyba nie śpi spokojnie po nocach. Szczerze mu współczuję. Zespół, który ma na swoim koncie ogromną ilość tytułów mistrzowskich ciągnie się na końcu stawki i nie widać, żadnego światełka w tunelu. Mam nadzieję, że po rozstaniu z Kubicą (dojdzie do tego na pewno – Orlen nie pozwoli tak się dalej traktować) na światło dzienne wyjdzie jeszcze kilka smaczków, które na razie są sprytnie zamiatane pod dywan. A współpraca z Mercedesem odbije się jeszcze czkawką Pani Williams.