Kubica mówi arrivederci Williamsowi

, Sławomir Herman
Kubica mówi arrivederci Williamsowi

Chyba nikogo decyzja Roberta Kubicy o rozstaniu z Williamsem po zakończeniu tego sezonu nie dziwi. Fantastyczne w tym wszystkim jest to, że to Polak ogłasza te decyzję, a nie pogubiona w swoich ruchach i przemyśleniach pseudo-szefowa Williamsa Claire. Co więcej, twarz Orlenu – a taką jest teraz Kubica, potrafi się w tym wszystkim pięknie zachować dziękując ekipie z Grove za danie mu szansy na powrót do F1.

Szczerze mówiąc to bardzo cieszę się z ogłoszonej dzisiaj decyzji Roberta Kubicy. Miałem już dość – pewnie nie ja jeden, oglądania tego jak bardzo Polak męczy się za kierownicą jeżdżącego złomu o symbolu FW42. Williams w tym sezonie sięgnął dna i to nie tylko pod względem technicznym, ale pod względem jakości podejścia do czystej, sportowej rywalizacji. Jeden bolid z „górnej półki” – o ile można tak go nazwać, a drugi to eksperymentalne badziewie poskładane nie wiadomo z czego. Oczywiście przemawia przeze mnie wielka złość i najchętniej wylałbym jeszcze wiadro pomyj na głowy przedstawicieli Williamsa, ale nie będę tego robić. Napiszę tylko, że żal mi Franka Williamsa – założyciela tego utytułowanego kiedyś zespołu. I tyle.

Muszę też odnieść się do tego, że niektórzy dziennikarze i kibice są wdzięczni Williamsowi za danie szansy Robertowi Kubicy na powrót do F1. Kochani, jaka szansa? Na co? Na wydojenie Orlenu z grubej kasy? Po to tylko, żeby przekazać w ręce Polaka szmelc i to ten z najniższej półki. Sorry, ale takiej argumentacji nie popieram. Żeby to był jeszcze samochód taki sam jak Georga Russella, to może przemilczałbym to wszystko, bo utalentowany Anglik szybko przekonałby się, że tak utalentowany nie jest, ale tak po prostu się nie da. To najgorsze co Robertowi mogło się przytrafić. Facet, który urodził się z naturalną prędkością, mechanicznym kunsztem przekazywania swoich myśli nie powinien wchodzić do tego szamba. Szczerze mówiąc, wolałbym, żeby te miliony Orlen wydał na jazdę Polaka w fabrycznym zespole w WRC.

Wierzę, że Kubica pozostanie w Formule 1. Wierzę w to, że będzie kierowcą rezerwowym w Ferrari – bo tam jest jego miejsce i taki powinien być status Polaka w tym sezonie. Włoszczyzna jest też naturalnym środowiskiem Kubicy. Kocha tych ludzi, ten kraj i ten wspaniały, czerwony kolor. A Orlenu „czerwony” jest znakiem rozpoznawczym i chyba dlatego powinni być razem. PLS! Tylko żaden DTM, ani e-Formuła.

I na koniec jeszcze zdanie do Claire Williams. Szanowna Pani, proszę pamiętać, że jak na razie 1 punkt dla Williamsa zdobył Robert Kubica!!!

fot.williams