Lotosu wydawanie pieniędzy

, Sławomir Herman

HermanRajdy samochodowe w Polsce nie należą do ulubionych dyscyplin – szczególnie w mediach i to każdego rodzaju. Na szczęście mają wiernych kibiców. Dlatego nie dziwi fakt wertowania przez nich programów telewizyjnych w poszukiwaniu jakiejkolwiek wzmianki o relacji z imprezy jaka się odbyła. Sam należę do tych osób, które śledzą wydarzenia rajdowe w kraju i na świecie. Choć to nasze podwórko w ostatnim czasie trochę zaniedbałem.

Powodów oczywiście cała masa, ale nie mam zamiaru tłumaczyć się czemu wielkie wyprawy na południe Polski już mnie nie bawią. W każdym bądź razie ostatni rajd jaki odbył się w ramach RSMP miał miejsce w okolicach Rzeszowa. Lista startowa, no cóż....wiemy jak jest na krajowym podwórku, ale obecność Bryana Bouffier i miejscowego matadora Grzegorza Grzyba, oraz fakt, że z południa przyjechała Skoda WRC sprawiały, że mogło być ciekawie, interesująco, a nawet emocjonująco. Warto wspomnieć, że nasi kierowcy jak tylko pojawia się Bouffier zawsze mają coś do udowodnienia i nigdy im się to nie udaje /no chyba, że Francuzowi nawali auto/.

Tym razem było tradycyjnie. Bryan Bouffier zgarnął całą pulę. Niezadowolony z Rzeszowa wyjeżdżał Kajetan Kajetanowicz, dla którego rywalizacja skończyła się już na pierwszym odcinku specjalnym. I właśnie tutaj dochodzimy do sedna całej sprawy. Otóż przez kompletny przypadek zajadając obiad w poniedziałek 8 sierpnia 2011 roku /podaję datę, żeby nie było żadnych wątpliwości/ trafiam w programie na RSMP, a dokładniej na relację z 20 Rajdu Rzeszowskiego i to o jakiej godzinie!

Tuż po Teleexpresie!!!! /Tak było napisane w rozpisce programowej/ Nie wierzyłem własnym oczom. Rozsiadłem się wygodnie na kanapie i …..mało nie umarłem. Relacja składała się z udziału jednego zawodnika : Kajetana Kajetanowicza . Trwała tyle co mrugnięcie powieką. To się dopiero nazywa prezent na otarcie łez po nieudanym starcie w Rzeszowie. Najlepszy i najdroższy czas antenowy, jeden zawodnik, jedno logo....nawet w Telewizji Polskiej można zapłacić i spełnić swoją misję. W tym przypadku misję pocieszyciela. Kajto, trzymaj tego partnera za rogi i pielęgnuj, bo o taką miłość warto walczyć do utraty tchu! Do zobaczenia na Rajdzie Dolnośląskim! Mam nadzieję, że tym razem skrzynia nie nawali.

A tak swoją drogą to kto bogatemu zabroni robić takie prezenty ? Kierowcy i tak za to zapłacą tankując paliwo do swoich samochodów, a rosnące ceny na stacjach wytłumaczy się tradycyjnie, że na rynkach światowych baryłka ropy i takie tam ble ble ble....