Co nas czeka w Rajdzie Meksyku?

, Sławomir Herman
Co nas czeka w Rajdzie Meksyku?

Rajd Meksyku otwiera rywalizację w tegorocznych mistrzostwach świata WRC na luźnej nawierzchni. Odcinki specjalne rozgrywane w przepięknej scenerii gór Sierra de Lobos i Sierra de Guanajuato liczą ponad 1000 kilometrów łącznie z trasami dojazdowymi. Bazą rajdu jest miasto Leon, położone 400 kilometrów na północnym zachodzie od stolicy Meksyku. Dla kibiców w Polsce Rajd Meksyku oznacza konieczność przesunięcia zegarków wstecz o 7 godzin.

21 odcinków specjalnych o długości prawie 314 kilometrów, trzy dni rywalizacji, kurz i spore wyzwanie dla silników w rajdowych samochodach to tylko główne przeszkody na jakie napotkają załogi w Rajdzie Meksyku. Piątkowy odcinek El Chocolate o długości prawie 32 kilometrów jest jednym z największych wyzwań. Rywalizacja odbywać się będzie na wysokości 2 650 metrów. Kierowcy zmierzą się tam z szybkimi sekcjami, wspinaczką, niewidocznymi zakrętami i kamieniami. Silniki w rajdowych samochodach mogą na tej wysokości tracić nawet do 20 procent mocy, a kierowcy będą rywalizować w temperaturze nawet 30 stopni.

Rekordzistą tej imprezy jest Sebastien Loeb, który wygrywał tam aż 6 razy. W tym roku Francuza tam nie zobaczymy. Jego auto przejmie Dani Sordo. Na tegorocznej liście zgłoszeń jest dziesięć załóg w samochodach klasy WRC. W WRC2 Proto samotnie do mety będą zmierzać Łukasz Pieniążek i Kamil Heller. W rywalizacji WRC 2 zobaczymy 4 załogi.

Rywalizacja rozpocznie się z czwartku na piątek czasu polskiego od odcinka Street Stafe GTO. Najdłuższa próba Otates zostanie rozegrana w sobotę i będzie liczyć ponad 32 kilometry. Załogi pokonają ją podwójnie. Start do pierwszego przejazdu odbędzie się o 17.06 czasu polskiego. Zwycięską załogę rajdu poznamy w niedzielny wieczór o godzinie 19 po Power Stage, który liczy 10 kilometrów.

fot.facebook.com/rallymexico