Rajd Azorów - wypadek Łukjaniuka

, Sławomir Herman
Rajd Azorów - wypadek Łukjaniuka

21 kilometrowy przejazd Tronqueiry okazał się jednak pechowy dla prowadzącego jeszcze na 13 odcinku Aleksieja Łukjaniuka. Rosjanin złapał kapcia, który stał się przyczyną kolejnych problemów. Uszkodzony układ hamulcowy doprowadził w konsekwencji do wypadku załogi Citroena C3 R5. Skorzystał z tej sytuacji Łukasz Habaj z pilotem Danielem Dymurskim i odniósł pierwsze zwycięstwo w serii ERC.

Załoga nr 6 jadąca Skodą Fabią R5 po ukończeniu Vila Franca/Sao Bras traciła do pierwszego miejsca 43 sekundy. Wtedy nic jeszcze nie zapowiadało pecha najskuteczniejszego w Rajdzie Azorów Łukjaniuka. Rosjanin, w bardzo trudnej rundzie ze względu na panujące warunki atmosferyczne, zapisał na swoje konto 9 z 15 odcinków specjalnych. Łukasz Habaj był najszybszy tylko na jednym odcinku, ale za to na najdłuższym, bo 24-kilometrowym.

Łukasz Habaj: - Przez cały weekend mieliśmy bardzo dobre tempo. Kluczem do sukcesu był wczorajszy etap i pech Łukjaniuka, ale takie są rajdy. Cieszę się, że tu jestem. Ciągle nie wierzę w ten wynik.

Rajd Azorów – klasyfikacja generalna
  1. Łukasz Habaj/Daniel Dymurski (Skoda Fabia R5) 2:50:55.4
  2. Ricardo Moura/Antonio Costa (Skoda Fabia R5) +8,4 sek.
  3. Chris Ingram/Ross Whittock (Skoda Fabia R5) +42,2 sek.
Klasyfikacja generalna kierowców:
  1. Łukasz Habaj 35 pkt.
  2. Ricardo Moura 28 pkt.
  3. Chris Ingram 21 pkt.

fot.fiaerc