Płonące Volkswageny Polo GTI R5

, Sławomir Herman
Płonące Volkswageny Polo GTI R5

To nie są dobre informacje dla dostawcy rajdowej odmiany Volkswagena Polo GTI w klasie R5. W Rajdzie Portugalii zapaliły się dwa egzemplarze tych samochodów. Jednym jechał Pedro Meireles, a drugim Ole Christian Veiby. To nie jedyne takie przypadki. W Rajdzie Korsyki paliło się Polo prowadzone przez Erica Camiliego, a Daniel Marbena stracił swój pojazd w Rajdzie Wysp Kanaryjskich. Volkswagen Motorsport ma duży problem, który musi jak najszybciej rozwiązać.

Takie sytuacje czasami się zdarzają, ale nie w jednej rodzinie. Dotychczas Volkswagen Motorsport dostarczał swoim kierowcom bezawaryjne samochody. Problemy jakie występowały można policzyć na placach jednej ręki. Niestety nowa, rajdowa broń okazuje się zawodna i to w jeden z najbardziej niebezpiecznych sposobów. Pożar auta rajdowego – mimo, że takowe posiada system gaśniczy nie jest przyjemny dla żadnej załogi. Szybkość wydostania się na zewnątrz, bardzo często decyduje o życiu.

Dostępne zdjęcia w internecie sugerują, że problem jest prawdopodobnie taki sam i występuje z tyłu pojazdu. Tak było w przypadku Ole Christiana Veiby i Daniela Marbena. Ogień pojawił się z tyłu VW Polo GTI R5.

Jednym z egzemplarzy Volkswagena Polo GTI R5 startuje w tym roku Kajetan Kajetanowicz z pilotem Maćkiem Szczepaniakiem. Oby nie spotkała ich podobna przygoda, jak 4 inne załogi korzystające z tej samej rajdowej broni.