Po GP Węgier kierowcy udali się na urlop

, Sławomir Herman
Po GP Węgier kierowcy udali się na urlop

To był wyścig pełen przedziwnych sytuacji, począwszy od tej jak Valtteri Bottas (Mercedes) skasował kilku konkurentów przy hamowaniu do pierwszego zakrętu, a skończywszy na dyskwalifikacji Sebastiana Vettela (Aston Martin) za zbyt małą ilość paliwa po przekroczeniu linii mety. Wspaniale sytuację wykorzystał kierowca zespołu Alpine Renault Esteban Ocon, który zanotował pierwszą wygraną w F1. Naprawdę nie było nudy na Węgrzech.

Domino, które zaserwował kibicom Valtteri Bottas wyglądało fatalnie. Nieudany start Fin chciał sobie zrekompensować lepszą szybkością na pierwszej prostej, ale zapomniał o tym, że nawierzchnia jest totalnie mokra. Po naciśnięciu hamulca był tylko pasażerem w bolidzie nr 77. Inni byli koszeni niczym kręgle. Generalnie wyścigu nie ukończyło 6 kierowców. Max Verstappen (RBR) próbował przebijać się z końca stawki, ale szczerze mówiąc bardzo slabu mu to szło. Ostatecznie zakończył wyścig na 9 miejscu.

Jego najgroźniejszy rywal Lewis Hamilton, który po wznowieniu rywalizacji ruszał samotnie z pól startowych, a nie z garażu (nie zmieniał opon) zdobył 18 punktów za drugie miejsce i powiększył swoją przewagę w klasyfikacji generalnej nad Holendrem. Lance Stroll (Aston Martin) w pięknym stylu skasował Charlesa Leclerca (Ferrari). Przez kilka okrążeni oglądaliśmy też wspaniałą walkę Fernando Alonso z Lewisem Hamiltonem. Generalnie nie było nudno w miniony weekend. Po raz kolejny okazało się, że mokra nawierzchnia może spowodować niezłe zamieszanie w szeregach kierowców. To właśnie deszcz spowodował, że emocje były naprawdę duże, a kibice nie mogli narzekać na brak emocji.

GP Węgier – klasyfikacja generalna
  1. Esteban Ocon (Alpine Renault)
  2. Lewis Hamilton (Mercedes)
  3. Carlos jr Sainz (Ferrari)