Doradcy z tylnego fotela

, Sławomir Herman
Doradcy z tylnego fotela

Nie ma nic gorszego od kilku kierowców w jednym samochodzie. Każdy z nich wie kiedy wyprzedzić, przyspieszyć, schować się za inny pojazd, a nawet jak trzyma ręce na kierownicy i w jakiej pozycji siedzieć. To fatalne zjawisko dla prowadzącego pojazd od komentarzy innych pasażerów. Niestety „doradcze” uwagi nie mają pozytywnego oddźwięku na kierującym. Mogą nawet prowadzić do rozproszenia jego uwagi.

Sonda przeprowadzona w Wielkiej Brytanii pokazała, że siedmiu na dziesięć kierowców uważa, iż nie ma nic bardziej irytującego niż osoba, która wykazuje emocjonalny stosunek do ich stylu jazdy albo nieproszona oferuje pomoc lub porady. Zjawisko „kierowania z tylnego siedzenia” jest powszechnie znane. Niepożądane wskazówki mogą pochodzić od pasażera, który na co dzień sam jest kierowcą i nie potrafi pogodzić się z tym, że nie ma w danym momencie kontroli nad pojazdem. Z drugiej strony styl jazdy kierowcy mogą komentować również osoby nieposiadające prawa jazdy, które uważają, że wiedzą lepiej, jak powinno się prowadzić samochód.

Jeśli odczuwamy chęć pouczania osoby siedzącej za kierownicą, zwykle najlepiej mimo wszystko zatrzymać swoje uwagi dla siebie. – Niechciane komentarze albo zachowania takie jak nerwowe trzymanie się fotela lub wciskanie wyimaginowanego hamulca mogą przynieść efekt odwrotny od zamierzonego. Z powodu zdenerwowania kierowca będzie prowadził auto jeszcze gorzej.  

Nawet neutralna rozmowa z pasażerem może rozpraszać uwagę kierowcy (zwłaszcza mniej doświadczonego), ale dodatkowym niebezpieczeństwem jest jazda pod wpływem negatywnych emocji. Stres czy zdenerwowanie może prowadzić do utraty koncentracji, a w konsekwencji – do zbyt późnej reakcji na zagrożenie i wypadku.

Oczywiście, są sytuacje, w których pasażer nie tylko może, ale nawet powinien się odezwać. – Jeśli kierowca ignoruje przepisy, np. wyprzedzając w niewłaściwy sposób czy przejeżdżając na czerwonym świetle, należy interweniować, ponieważ naraża siebie i wszystkich pasażerów na śmiertelne niebezpieczeństwo. A w przypadku gdy za kierownicę próbuje wsiąść osoba pod wpływem alkoholu, należy jej to w ogóle uniemożliwići wezwać policję.