Nowa Kia Ceed - bój się klaso kompaktowa

, Sławomir Herman
Nowa Kia Ceed - bój się klaso kompaktowa

Nowa Kia Ceed sprawiła, że w klasie kompaktowej przestaje wiać nudą. Oczywiście w najbliższym czasie pojawi się kilka odświeżonych i całkowicie nowych nadwozi, ale do tego czasu Koreańczycy powinni rozdawać karty. Stworzyli samochód, który chce być „wskazówką” dla konkurencji, ma odmienić życie wielu rodzin dzięki dostępności i świetnie skalkulowanej cenie i w końcu nikt nie będzie mieć wątpliwości, że dostaje do dyspozycji najnowszą technologię dającą mnóstwo satysfakcji z jej wykorzystywania.

Każdy chce, aby jego produkt wzbudzał emocje, był charakterystyczny, dobry i na pewno pożądany. Nowa Kia Ceed ma dużo argumentów, aby właśnie tak się stało. To było krótkie spotkanie z kompaktowym modelem, który wcześniejszymi generacjami utorował drogę na wszystkich rynkach Europy i wprowadził koreańską markę prawie na szczyty. Ten model zasługuje na to, aby spędzić z nim więcej czasu i poznać wszystkie jego tajemnice.

Palce lizać – jest fantastycznie

Samochód jest prawie idealny. Bój się klaso kompaktowa, bo na rynek wjeżdża uosobienie czegoś, co będzie się śniło po nocach. A może już to robi? Wypośrodkowanie pracy układu zawieszenia (mocno zmodernizowanego z nowym stabilizatorem), który teraz jest nastawiony na dostarczanie komfortowej jazdy po dziurach i pewnej podczas szybkich partii po krętych drogach, precyzyjnym układzie kierowniczym (wieniec kierownicy bez dolnego spłaszczenia powinien być dla wielu konkurentów wzorem) – bardziej czytelnym i zrozumiałym dla kierowcy (producent twierdzi, że jest to prawie 20 procent więcej uzyskiwanych informacji ze styku kół z asfaltem), duża ilość miejsca z tyłu na wysokości kolan i z przodu na szerokości barków, ogromny bagażnik (395 litrów – tylko Peugeot 308 ma więcej), świetny wygląd (słynne kostki lodu będą teraz w każdej wersji wyposażenia) i wysoka jakość materiałów wykończeniowych sprawiają, że możecie spodziewać się miło spędzonych chwil na pokładzie na nowo pisanego Ceeda.

140 koni to świetny wybór

Podczas jazd w Portugalii sprawdzaliśmy silnik 1.4 T-GDi o mocy 140 KM z automatyczną, 7-biegową, dwusprzęgłową skrzynią DCT oraz 6 biegowym manualem. W obydwu przypadkach samochód dawał sobie bardzo dobrze radę. Rozpędzał się płynnie nawet na 3 biegu od najniższych obrotów w przypadku manualnej skrzyni. Delikatne opóźnienie działania DCT dało się odczuć podczas chęci gwałtownego wykorzystania potencjału mocy, ale trwało to dosłownie tyle co mrugnięcie powieką. Później auto stawało się agresywniejsze, a w trybie SPORT pewne w prowadzeniu. Pod maskę KIA Ceed 2018 trafi też nowe wydanie silnika wysokoprężnego 1.6 CRDi określanego w koreańskiej nomenklaturze jako „U3”, o dwóch mocach 115 i 136 KM. Ta jednostka napędowa jest bardziej ekologiczna. Rozpiętość maksymalnego momentu obrotowego wynosi od 280 do 320 Nm w zależności od współpracującej skrzyni biegów.

Dolna krawędź szyby na poziomie barków

Auto urosło, co widać gołym okiem. Ceed ma 4310 mm długości, słupek tylny przesunięty do tyłu, zmnieniony przedni zwis i płetwę rekina na dachu. Moim zdaniem stylistyka stała się mniej „dynamiczna”, taka bardziej stateczna, ale ciągle nowoczesna. Widać podniesioną linię okien. Czujemy to po zajęciu miejsca w środku. Dolna krawędź szyby zaczyna się na poziomie barków. Jesteśmy dobrze chronieni. Pozostałe wymiary prezentują się następująco: auto jest 20 mm szersze i o 23 mm niższe. Wersja kombi będzie dłuższa od hatchbacka o 29 mm i droższa zaledwie o 4 tysiące. W wersji 5 drzwiowej udało się obniżyć linię załadunku bagażnika o 87 mm.

Dwa elementy do poprawy

Pierwsze dotknięcie nowego modelu zawsze budzi emocje. Szczególnie za kierownicą. Tak się stało, że przy dość sporej obsadzie trafiłem na tylne siedzenie. Rozglądam się, zajmuje miejsce i wszystko byłoby naprawdę cudowne, gdyby nie jeden mały drobiazg. Miejsce na stopy. Oczywiście wciśniecie je pod poprzedzające siedzenie, ale po całym dniu gdy tylko spuchną będziecie wołać o pomoc. Takie rozwiązanie jest świetne, gdy nie chcesz być workiem ziemniaków podczas wyżywania się na aucie w zakrętach przez przyszłego kierowcę rajdowego. Ale w długich podróżach będzie to mało komfortowe. Za to na wysokości kolan miejsca mamy tyle co w pożądnym apartamencie.

Obejrzyj nową Kia Ceed na filmie.

Druga sprawa to hałas, a raczej przedziwny rezonans. Pędząc po chropowatych, portugalskich asfaltach dawał się dość mocno we znaki. Dochodził z tylnej części auta. Okazało się, że duże znaczenie ma wygłuszenie...bagażnika. Jego podłoga jest solidna, gruba, dzielona, ale pod nią figuruje tylko goła blacha. Co to jest? W obniżeniu hałasu nie pomagają opony firmy Michelin – Pilot Sport 4 (dostępne za dopłatą i z felgą 17 calową). I to tyle w temacie kopalni odkrywkowej tego co jest delikatnie rzecz nazywając pewnego rodzaju nieporozumieniem, ale możliwym do natychmiastowej poprawy.

Warto było czekać na nową KIA Ceed

Tym modelem po raz kolejny koreański producent ma szansę na zapewnienie sobie wysokich słupków sprzedaży. W przyszłym roku na polskim rynku ma to być koreański model nr 1. Nie ulega żadnej wątpliwości, że KIA znowu posiada w portfolio produkt na najwyższym europejskim poziomie, którego nie musi się wstydzić, a którym może śmiało ruszyć na podbój serc polskich i europejskich klientów. Musi tylko pamiętać o jednym, aby nie spoczywać na laurach i nie popełniać tych drobnych błędów. Konkurencja jest silna. Przecież za chwilę na rynek wjedzie nowa Toyota Auris, Ford Focus, a nawet VW Golf. Po spotkaniu z nowym kompaktem Made in Korea (choć produkowanym w Żylinie na Słowacji) miłośnicy KIA mogą spać spokojnie. Tego samego nie można powiedzieć o konkurencji.

Nie będzie wersji trzydrzwiowej, ale pojawi się coś innego

Miłośnicy wszelkiej maści nadwozi, w szczególności 3-drzwiowych muszą się obejść smakiem. Kia w modelu Ceed nie będzie jej oferować. W zamian chce dać coś bardziej ekscytującego, pociągającego – Shooting Brake – czyli ProCeed, który znajdzie się w sprzedaży już w 4 kwartale tego roku. Cena ma być „dobra czytaj przystępna”. Nie spodziewajmy się jednak, aby było to mniej niż 100 tysięcy. Bryła nadwozia, jak zapewniał nas przedstawiciel Kia Motors Polska będzie prawie taka sama jak w przypadku zaprezentowanego auta koncepcyjnego. Oznacza to tylko jedno, że z końcem roku zobaczymy ponownie coś, co spowoduje opadnięcie szczęki.

W przyszłym roku Ceed ma trafić do 7 500 klientów

W Polsce dwie pierwsze generacje cee’da znalazły łącznie ponad 60 000 nabywców. W ubiegłym roku na polskie drogi wyjechało 5 383 egzemplarzy Kia cee’d. To o ponad 20% więcej niż w 2016 roku, w którym zarejestrowano 4 467 sztuk tego modelu. W latach 2012-2018 w Polsce zarejestrowano łącznie 29 000 cee’dów drugiej generacji. cee’d numer 1, oferowany w sprzedaży w latach 2006-2012, znalazł 31 000 nabywców. Ponad 7 220 sztuk trafiło do tej pory do pracy w Policji.

W tym roku przedstawicielstwo Kia chce sprzedać 6 500 sztuk z czego 2 tysiące ma stanowić nowy Ceed. W przyszłym roku do klientów ma trafić 7 500 sztuk kompaktowego przeboju produkowanego w fabryce na Słowacji.

Kalendarz Kia Ceed
  • 2002-2006 oferowany jest tzw. „global car” charakteryzujący się niską ceną
  • 2007-2011 I generacja modelu, po raz pierwszy jest produkowana w Europie z 7 letnią gwarancją, zajmuje 4 miejsce w konkursie Car of The Year
  • 2012-2018 II generacja modelu, auto otrzymuje skrzynię DCT, silnik T-GDi, wersję wyposażenia GT i GT Line oraz zdobywa 4,5 procent europejskiego rynku
  • 2018 III generacja modelu, w sprzedaży wersja 5 drzwiowa i kombi oferowane z 2 poziomem autonomicznej jazdy, w czwartym kwartale tego roku pojawi się ProCeed (teraz określany jako Shooting Brake)

Fot. Sławomir Herman