Nowa KIA ProCeed GT - dynamika w każdym calu

, Sławomir Herman
Nowa KIA ProCeed GT - dynamika w każdym calu

Koreańskie Porsche – tak wielu obserwatorów sceny motoryzacyjnej będzie mówić o nowym modelu KIA ProCeed. Nadwozie shooting brake ma być poszukiwaniem niszy i klientów pragnących czegoś więcej niż typowy hatchback i kombi w klasie kompaktowej. Pierwszy kontakt utwierdził mnie w przekonaniu, że po raz kolejny może się to udać. To nie jest cenowy skok na klasę premium, a jedynie próba przedstawienia swojej wizji nowoczesnego i praktycznego kombi, które nazywa się i wygląda inaczej.

Koreańskie Porsche i rezygnacja z trzydrzwiowego nadwozia

Kia ProCeed określa na nowo pojęcie „kombi”. Ma teraz dawać więcej satysfakcji z posiadania dynamicznie wyglądającego nadwozia, a jednocześnie nadal spełniać zadanie polegające na zapewnieniu praktyczności. To pełnoprawne wydanie kombi o nazwie shooting brake. Poszukiwanie nowej niszy odzwierciedla się nie tylko w stylistyce, ale też w ofercie produktowej. Nowy ProCeed - nazywany już Porsche ze względu na charakterystyczny i podobny tył - dostępny jest tylko w dwóch wersjach wyposażenia: GT i GT Line. Trzeba od razu zaznaczyć, że zwykłe kombi nie jest oferowane z takim wyposażeniem.

Na pierwszy rzut obie wersje wyglądają bardzo dobrze, ale to GT przyciąga wzrok jak magnes. 18 calowe koła z czerwonymi nakładkami, ukryte czerwone zaciski hamulcowe, czerwono-czarny wlot powietrza do chłodnicy, progowa listwa w czerwonym kolorze i tylny dyfuzor z podwójną końcówką wydechu oraz znaczek GT – wszystkie te elementy nadają charakteru oczekiwanego od GT. W środku też jest sportowo. Fotele, czerwona nić na przeszyciach i ciemna podsufitka pozwalają odebrać panującą atmosferę GT. Wszystko z wysokiej jakości materiałów. Wykonanie to klasa „niemiecka”.

Przestrzeń porównywalna z tradycyjnym kombi

Wiemy już, że samochód świetnie wygląda, ale czy w związku z mocno opadającą linią dachu zmienia się przestrzeń dla pasażerów? Na szczęście nie i dlatego KIA ProCeed będzie nadal praktyczna. Miejsca nad głową na tylnej kanapie nawet dla pasażerów mających 180 centymetrów wzrostu jest wystarczająco dużo. Bagażnik o pojemności 594 litrów to przestrzeń spełniająca oczekiwania czteroosobowej rodziny szykującej się na wakacje. Naprawdę nic więcej nie jest potrzebne.

Twardsze sprężyny i zmniejszony prześwit o 10 mm

Pod maskę, do wyboru trafiły trzy silniki benzynowe: 1.0 T-GDI (120 KM), 1.4 T-GDI (140 KM) i najmocniejszy 1.6 T-GDI (204 KM). Dla miłośników diesla przewidziano silnik wysokoprężny 1.6 CRDI (136 KM). Kierowca ma do dyspozycji dwa rodzaje skrzyni: manualną o 6 przełożeniach oraz dwusprzęgłowy automat 7DCT. Podczas pierwszych jazd udało nam się skorzystać z następującej konfiguracji ProCeed’a: manual + GT oraz 7DCT + GT Line. Ta ostatnia propozycja wydaje się najlepszym wyborem pod kątem ekonomii i przyjemności z jazdy np. w korkach miejskich. Pierwsze zaś zestawienie było przeznaczone dla kierowców o ambicjach sportowych. Oczywiście KIA starała się w jak najlepszy sposób dostarczyć emocje w obu zestawieniach. Jedyne uwagi jakie mam dotyczą zbyt długich przełożeń w skrzyni manualnej – na szczęście nie ma problemu z precyzją wkładania poszczególnych biegów. Co do 7DCT – czułem dużą satysfakcję z jakości jej pracy. Nie wszystkim spodoba się zbyt szybka zmiana przełożeń na wyższe – nawet w trybie SPORT, ale to wynik chęci uzyskania niższego zużycia paliwa.

 

Satysfakcja z jazdy po krętych drogach niedaleko Barcelony była tym większa, że zawieszenie wielowahaczowe i twardsze sprężyny przy obniżonym podwoziu o 10 mm dawały kierowcy dużo pewności. Może układ kierowniczy był zbyt „miękki” w szybkich reakcjach, ale podczas jazdy po autostradzie oddawał dużą precyzję i wszystkie informacje ze styku kół z nawierzchnią. Uzupełnieniem tego jest dźwięk wydobywający się z rury wydechowej. Informuje on, że mamy do czynienia z mocnym, sportowym kombi.

Pokonując kolejne kilometry nową KIA ProCeed miałem pewność, że to nie jest zwykłe kombi. Nadwozie shooting brake przyciągało wzrok innych kierowców jak magnes. Do głowy docierała też myśl, że ten samochód może więcej, szybciej i bardziej ekstremalnie. Potwierdziły to jazdy na torze – pięknie położonym, z różną charakterystyką poszczególnych odcinków. Hamulce wytrzymały, a układ napędowy i kierowniczy udowodniły, że decyzja o wprowadzeniu tej wersji nadwozia w najwyższej specyfikacji GT to dobry krok.

KIA PROCEED GT I GT LINE

Silnik

1.0 T-GDI

1.4 T-GDI

1.6 T-GDI

1.6 CRDI

Pojemność (ccm)

998

1 353

1 591

1 598

Moc (KM)

120

140

204

136

Mak. Moment obr (Nm)

172

242

265

280 i 320 (7DCT)

Prędkość max. (km/h

190

210/205 (7DCT)

230/225 (7 DCT)

200

Przyspieszenie 0-100 km/h (sek.)

11,3

9,1/9,4 (7DCT)

7,6/7,5 (7DCT)

10,4/10,1 (7DCT)

Masa własna (kg)

1 285

1 303/ 1 330

1 336/1 363

1 363/1 390

Pojemność bagażnika (l)

594

594

594

594

Cena usprawiedliwiona przez bogate wyposażenie i stylistykę

KIA ProCeed, szczególnie w wydaniu GT budzi sporo emocji – tych pozytywnych, choć nie ukrywam wątpliwości co do powodzenia próby zagospodarowania nowej przestrzeni dla tej klasy. Średnia cena za koreańskie kombi jaka była dotychczas wydawana to 83 tysiące złotych. ProCeed startuje z pułapu 94 990 PLN. Co dostajemy za te pieniądze? Najsłabszy silnik 120-konny, tapicerkę GT Line, sportową kierownicę, spojler dachowy i trójkątne światło STOP, czarną podsufitkę, światła w technologii LED i 17-calowe aluminiowe koła. Oczywiście nie jest tanio, ale dostajemy naprawdę bardzo dużo. Także pod względem bezpieczeństwa. Producent przewiduje, że najpopularniejsza będzie wersja z silnikiem 1.4 T-GDI o mocy 140 KM. Ten wybór wydaje się optymalny dla tego modelu, ale to wydatek 98 990 PLN. Dla miłośników większej agresji w stylistyce pozostaje wersja GT, a to już sięgnięcie do kieszeni po 109 990 PLN. Wydanie 204-konne, ze skrzynią 7DCT to wydatek 115 990 PLN.

700 sztuk – tyle w tym roku ProCeed-ów trafi do klientów w Polsce

KIA ProCeed powstaje w zakładach na słowackim Żylinie, co daje pewność szybkiej realizacji zamówień. Te w tym roku producent przewiduje na 700 sztuk, podczas gdy sprzedaż zwykłego kombi szacowana jest na 3 100 sztuk. Ciekawie zapowiada się sprzedaż w 2020 roku, gdy klienci oswoją się z nową, droższą propozycją, ale też z nowym wyglądem nadwozia w tej klasie.

KIA ProCeed w skrócie
  • 4 silniki (3 benzynowe i jeden wysokoprężny)
  • Dł./szer./wys. 4 605/1 800/ 1 422 mm
  • Gwarancja 7 lat
  • 10 kolorów nadwozia
  • 3 rodzaje felg
  • Tuning zawieszenia wersji GT (204 KM) wykonany przez zespół Alberta Biermana
  • Sprężyny przednie twardsze o 13% tylne o 44%
  • Wszystkie elementy karoserii oprócz maski i przednich błotników są nowe
  • Produkcja Słowacja

Zapoznaj się z cennikiem i specyfikacją nowej KIA ProCeed – GT i GT Line.