Opel Insignia ST 2.0 CDTi 170 KM A8

, Sławomir Herman
Opel Insignia ST 2.0 CDTi 170 KM A8

Pierwsza generacja Opla Insignia pojawiła się na rynku w 2008 roku i zastąpiła Vectrę. Była dziwnie pękata, posiadała mało miejsca na tylnej kanapie i nie uniknęła problemów z elektroniką. Drugą wersję znamy od 2017 roku. Wyszczuplała, nabrała figury modelki, dojrzała i śmiało może stawać w szranki z konkurencją. Opel Insignia w najnowszym wydaniu kombi (przez Opla nazywanej Sports Tourer – nie wiadomo po co), jest wygodna i bardzo pojemna. Do szczęścia brakuje ciszy w kabinie (wina jednostki napędowej), ale można do tego przywyknąć. Jedno jest pewne – teraźniejsza wersja Opla Insignia jest o niebo lepsza od poprzedniej.

Zróżnicowane wersje i duży wybór

Do końca 2018 roku wyprodukowano 900 tysięcy egzemplarzy Opla Insignia i jest to przyzwoity wynik w klasie D (średniej), w której większość samochodów startuje z pułapu cenowego 100 tysięcy złotych. Kadra menadżerska nie powinna narzekać na żadne właściwości i wersje Insignii. Każdy znajdzie coś dla siebie. Elegancką limuzynę wersji sedan, wygodnego liftbacka czy pojemne kombi. Dla miłośników życia poza miastem z utrudnionym dojazdem Opel przewidział wersję Country Tourer, a dla tych którzy lubią zaszaleć jest GSI.

Charakterystyczny przód to znak rozpoznawczy Opla Insignia

Stylistycznie nigdy nie byłem zwolennikiem nadwozia typu kombi. Jest przedziwnie przerysowane. Za to przód Insignii po liftingu naprawdę może się podobać. Ładnie poprowadzone linie, z delikatnymi przetłoczeniami na bokach, zachodzącym dachowym spojlerem na szybę klapy bagażnika i kloszami przednich reflektorów skrywającymi technologiczne guru oświetleniowe – tak w wielkim skrócie można opisać nadwozie. Zresztą nie ma co się nad nim zbyt mocno rozpisywać, bo przecież zdążyliśmy się do niego przyzwyczaić. Długość nadwozia to prawie 5 metrów. Mam nadzieję, że jesteście w stanie sobie wyobrazić przestrzeń na tylnej kanapie, której jest tyle, że można poczuć się jak w S Klasie Mercedesa.

Konkurencja vs Opel Insignia ST (kombi)

Trudny wybór i to bez względu na to jakimi parametrami każde z poniższych aut dysponuje. Skoda Superb odpada – brakuje jej spójności. Faktycznie góruje wielkością bagażnika, ale nie będziemy w nim przewozić szafy z IKEA. Mazda w tym gronie jest najkrótsza. Nie przeszkodziło to w zapewnieniu wygody na tylnej kanapie. Dla wielu miłośników japońskiej marki jest synonimem stylistycznego raju – osobiście uważam, że to Renault Talisman bije wszystkich na głowę, oraz pozostaje wierna jednostkom wolnossącym. Francuzi dają natomiast niewiarygodnie poczucie egzystencji w świecie perfekcyjnie dobranych materiałów, które chce się jeść oczami i ciągle dotykać. Opel z modelem Insignia nie ma łatwego zadania, ale w tej klasie decyduje przywiązanie do marki i w miarę rozsądne koszty serwisu. Te w zdecydowanej mierze są po stronie niemieckiego producenta.

Model (wersje podstawowe)

Długość (mm)

Szerokość (mm)

Wysokość (mm)

Bagażnik (l)

Cena 

Opel Insignia 1,5 Turbo ST 140 KM M6

4986

1863

1500

560

105 000 PLN

Skoda Superb Kombi 1,5 TSI 150 KM M6 Active

4856

1864

1477

660

99 000 PLN

Mazda 6 Sport Kombi  Skyactive-G 145 KM 6MT SkyMotion

4805

1840

1475

522

101 900 PLN

Renault Talisman Grandtour Blue dCi 120 Business

4865

1870

1465

572

103 900 PLN

Silnik wysokoprężny grzeszy głośną pracą, zyskuje na stacji paliw

Opel Insignia Sports Tourer jest stworzony do jazdy w zakrętach, po dziurach a nawet ze sporym ładunkiem. Trudno go wyprowadzić z równowagi, co jest dość dziwne, jeśli spojrzymy na wymiary samochodu. Inżynierowie Opla wykonali świetną robotę. Poprawili właściwości jezdne w porównaniu z pierwszą generacją tego modelu. Największą wadą w testowanym egzemplarzu była głośna praca jednostki napędowej. Wysokoprężne serce nie radziło sobie z mocniejszym wciśnięciem pedału przyspieszenia i dawało mocno o sobie znać przy każdej próbie wyprzedzania. Na szczęście przekonało mnie do siebie podczas tankowania oleju napędowego. Patrząc na średnie spalanie przy dość ostrej, mieszanej jeździe wynik na poziomie 6,4 litra na 100 kilometrów to naprawdę powód do dumy.

Układ kierowniczy jak na mój gust pracował zbyt „miękko”, na szczęście nie sprawiał kłopotów podczas szybkiej jazdy. Insignia ST była w miarę stabilna, a do kierowcy szybko docierały sygnały ze styku kół z nawierzchnią. Nawet podczas gwałtownych podmuchów bocznego wiatru udawało się zachować kompromis i pozostawać na swoimi pasie ruchu, bez konieczności korygowania kierunku jazdy.

Skrzynia biegów o 8 przełożeniach pracująca w automatycznym trybie miała pewne problemy z odnalezieniem się podczas ruszania. Momentami długo przytrzymywała 2 bieg. Zdecydowanie lepiej radziła sobie w górnych wartościach. Potrafiła szybko i płynnie wędrować z 6 na 7 bieg, ale żeby dobić do 8-go potrzebowała zbyt wysokich prędkości – co najmniej powyżej 125 km/h. Ewidentnie producent zdecydował się na przypisanie najwyższego biegu do jazdy autostradowej. Tam jest jego miejsce.

Wzrok w Oplu Insignia ST to marka sama dla siebie. Automat przełączający światła mijania na drogowe i odwrotnie działa szybko i nie powoduje oślepiania pojazdów jadących przed nami lub z przeciwka. To jeden z wielu technicznych rarytasów, które docenicie podczas jazdy w nocy i w deszczu.

Opel Insignia oferuje mnóstwo miejsca w środku

Wnętrze świetnie wykonane, a fotele z certyfikatem AGR są jak balsam dla pleców. Nic w klasie średniej nie powinno być byle jakie. Opel mocno wziął to sobie do serca. Pierwsza generacja Insignii była niedopieszczona. Było widać pewne braki w spasowaniu materiałów i ich jakości. Druga generacja sklasyfikowana została dużo lepiej. Trudno mieć zastrzeżenia do jakości skóry, pięknych ramek zegarów przed oczami, czy do plastikowych elementów, które w dotyku już nie drażnią i nie noszą znamiona taniości.

Fotele z certyfikatem AGR (niezależna organizacja zrzeszająca 150 tysięcy fizjoterapeutów i lekarzy zajmujących się schorzeniami kręgosłupa) to powód do dumy dla Opla. Oczywiście możemy się sprzeczać i próbować przekonywać, że w innych markach posiadają podobne rozwiązania, ale to Opel wpadł na pomysł, aby wygodę, praktyczność i aspekt zdrowotności swoich foteli poprzeć odpowiednim certyfikatem. Coś w tym musi być, bo po prawie całym dniu i 850 kilometrach spędzonych w Insignii kombi wysiadłem z niej tak, jakbym pokonał zaledwie kilka przecznic w mieście. Ilość możliwości regulacji, jej zakresów, kierunków a przede wszystkim odpowiednich materiałów z jakich zostały wykonane fotele wymagają zgłębienia tajników wszystkich przycisków.

Zobacz regulację foteli w Oplu Insignia ST na filmie.

Jeżeli myślicie, że zbudowanie takiego fotela to proste zadanie, to nie macie racji. Gabaryty każdego z nas są inne i dopasowanie wygodne, bezpieczne i właściwe są naprawdę trudne. Nie w każdym samochodzie potrafię znaleźć dla siebie wygodną pozycję za kierownicą. W Oplu Insignia ST nie miałem z tym żadnych problemów. Było tak jak lubię. Ważne jest to, żeby obserwować zachowanie naszych pleców, barków, ud i ramion. Gdy tylko stwierdzimy, że jeden z tych elementów zaczyna wysyłać niepokojące sygnały powinniśmy dokonać korekty ustawienia fotela. Fotele z systemem AGR niestety nie są za darmo. W Insignii ST wersji Elite za te przyjemność trzeba dopłacić 4 tysiące złotych.

Multimedia i system BOSE będą dla wielu kierowców w początkowej fazie trudne do opanowania. Opel zupełnie inaczej rozwiązał sterowanie i poruszanie się po całym spisie treści niż konkurencja. Miałem wrażenie, że akurat w tym aspekcie mało się zmieniło. Interfejs nie jest aż tak przyjazny, jakbym się tego spodziewał. Na szczęście dźwięki w tak dużym wnętrzu były więcej niż poprawne. Dla zapominalskich w schowku między fotelami znalazło się miejsce z czujnikiem na drobne przedmioty i telefon. Po wyłączeniu zapłonu na ekranie pojawia się komunikat o tym, że zostawiliśmy coś w środku. Mały gadżet a naprawdę cieszy.

Opel Insignia ST - przestrzeń do pozazdroszczenia

Gdybym miał wybierać samochód w tej klasie, musiałbym zrobić losowanie. Opel w Insignii ST (kombi) drugiej generacji wykonał duży krok do przodu. Oferuje mnóstwo miejsca i przestrzeni łatwej do zagospodarowania, stylistykę, której nie będziemy kojarzyć z niemieckim bauerem, zawieszenie dające gwarancję komfortu i pewność jego prowadzenia. Brakuje mi tylko w tym wszystkim elementu, który chwyciłby za gardło i już nie odpuścił.

DANE TECHNICZNE

Opel Insignia 2.0 CDTi 170 KM Elite A8

Silnik (rodzaj)

wysokoprężny

Pojemność (ccm)

1956

Moc (KM)

170

Maks.moment obr. (Nm)

400

Prędkość maksymalna (km/h)

220

Przyspieszenie od 0-100 km/h (sek.)

9,2

Średnie zużycie paliwa (l)

6,4

Masa własna (kg)

1

Dł./szer./wys. (mm)

4986/1863/1500

Pojemność zbiornika paliwa (l)

62

Pojemność bagażnika (l)

560

Plusy
  • ilość miejsca na tylnych fotelach
  • technologia świateł i przełącznik auto
  • fotele z atestem AGR
Minusy
  • dźwignia kierunkowskazów
  • głośna praca silnika
  • wibrujące wewnętrzne lusterko
Cena
  • wersja podstawowa 1,5 Turbo 140 KM Start&Stop  M6 Enjoy 105 000 PLN
  • wersja testowana 2.0 CTDi 170 KM Start&Stop A8 Elite 151 700 PLN