Nowa Mazda 6 2.0 163 KM SkyACTIVE-G 6MT

, Sławomir Herman
Nowa Mazda 6 2.0 163 KM SkyACTIVE-G 6MT

Mazda kroczy własną drogą. Dlatego pod maską testowanego egzemplarza ciągle możemy delektować się silnikiem wolnossącym o pojemności 2 litrów. Nowa 6-stka wykonała jednak mały krok do przodu.  Mamy czytelniejszy ekran multimedialny (choć z tym samym interfejsem) oraz ciekawsze zegary przed oczami kierowcy. Mazda przyłożyła się też do materiałów wykończeniowych, zapewniła większy komfort podróżowania, ale nie zapomniała o tym co jest ważne dla jej klientów. Czyli o spokoju, który ma zagwarantować bezawaryjna eksploatacja.

Japończycy zwolnili księgowego

Czy wydoroślała? Na pewno tak. W wielu aspektach Mazda 6 po kolejnym, lekkim retuszu jest doskonalsza i bardziej wyrazista. Wygląd dla wielu klientów to drugorzędna sprawa, liczy się opinia o niezawodności, ekonomia oraz długotrwała eksploatacja bez problemów. Niestety nie jestem w stanie zgodzić się w kwestiach stylistyki ze wszystkimi. Będę bronił tego, że w większości kupujemy oczami i dlatego wygląd jest bardzo ważny. Dopiero później przychodzi rozsądek. Dlatego zwrócisz uwagę na nowy grill (plastry miodu), inne światła, 19 calowe koła i drogi lakier. Wnętrze też jest inną bajką, którą doceni każdy kto zna japońskie pomysły na stylistykę wnętrza. Nowa Mazda 6 jest przykładem na to, że Japończykom puściły wodze fantazji, a księgowy zrobił sobie przerwę na lunch i nie dostrzegł tabelki dotyczącej cen użytych materiałów. To dobrze.

Cenię ją za wygodę, od teraz za łatwość w obsłudze – w końcu, błogą ciszę nawet przy autostradowych prędkościach, za i-eloop – który działa w nowej szóstce jak błyskawica i nie irytuje oraz za to, że nie prowokuje nas do szybkiej jazdy. Jest statecznym samochodem, który dostojnie ma nas przemieścić z punktu A do punktu B. Do tego ma być wygodnie. I tak jest. Generalnie nic jej nie brakuje, wybiega do przodu, a ruch z intuicyjnymi przyciskami, pokrętłami, to wsłuchanie się w to o czym od dawna się mówiło.

Konkurencja vs Mazda 6

Konkurencja w klasie średniej nie jest łatwa. Miłośnicy Passatów mnożą się jak komary. Pojawiają się nowi konkurenci – Peugeot z modelem 508 chce być najważniejszym graczem, ale z ceną startującą z pułapu 124 tysięcy złotych, chyba nie ma na co liczyć. Pozostaje mu kadra menadżerska i błagalne modlitwy o to, żeby argumentacja Francuzów mówiąca o wyższym poziomie 508-ki była na tyle przekonywująca, że skusi się na nią duża grupa klientów. Niedoceniana ciągle jest Kia i jej model Optima. Przestronne auto segmentu D z bagażnikiem o pojemności 510 litrów i ceną niższą o 10 tysięcy od Mazdy 6 i 32 tysięcy od Peugeota 508 nie ma czego się wstydzić. To naprawdę świetny samochód, który teraz zgodnie z trendami rynkowymi oferowany jest jako hybryda. Do Mazdy pójdą jej wierni klienci, których ciągle przekonuje fakt, że to co jest pod maską zapewni długoletnią, bezproblemową eksploatację.

Model (wersje podstawowe)

Długość (mm)

Szerokość (mm)

Wysokość (mm)

Bagażnik (l)

Cena 

Mazda 6 FL 2.0 SKYACTIVE-G 145 KM 6MT SKYMOTION

4870

1840

1450

480

101 900 PLN

Peugeot 508 BlueHDI 130 KM M6 Active

4750

1859

1403

487

123 900 PLN

KIA Optima 2.0 DOHC 163 KM 6MT M

4855

1860

1465

510

91 990 PLN

Bridgestone’y wystawcie na serwisie ogłoszeniowym

Zawieszenie – świetne, ale opony firmy Bridgestone już dawno przestały prezentować poziom godny zainteresowania – przynajmniej mojego. Dużo koncernów motoryzacyjnych decyduje się na pierwszy montaż Bridgestone’ów z powodu ceny, która odgrywa w tym istotną rolę. Mazda 6 bardzo – mimo tego, że prowadzi się ją jak dobrze wytresowanego psa na smyczy, przy dużych prędkościach, a przynajmniej przy nieco większych niż te odpowiednie - zaczyna w zakrętach płużyć. Podsterowność jest taka duża, że naprawdę trzeba uważać. Zalecam szczególną ostrożność na mokrej nawierzchni. Wszystko działa z podwójnym impetem. I trudno nad tym zapanować, bo dopada Cię niespodziewanie. O ile zwykle potrafisz szybko zareagować to tutaj nie masz szans. Wszystko odbędzie się za późno.

Skrzynia biegów manualna, 6 biegowa. Nie powinna nikogo irytować. Biegi wędrują na swoje położenie poprawnie, bez żadnych zgrzytów. Delikatny opór jaki przy tym czujemy jest nawet fajny, bo przypominam nam, że o czymś decydujemy na pokładzie. I tutaj mamy cały majstersztyk Mazdy 6. Zestrojenie silnika ze skrzynią sprawia, że na 6 biegu możemy podróżować po mieście od 50 km/h. Ten samochód nie lubi traktowania z buta. Gaz wciskany płynnie i łagodnie powoduje, że nowe oblicze szóstki przyspiesza bez marudzenia.  Trzymanie Mazdy na poszczególnych biegach i kręcenie wskazówki obrotomierza do górnych ich wartości nie ma sensu. Silnik powyżej 3,5 tysiąca obrotów zaczyna wyć, auto niby przyspiesza, ale efekt tego jest naprawdę marny.

We wnętrzu Mazdy 6 poczujesz się dopieszczony

Wnętrza zostało wykonane z pieczołowitością i dokładnością japońskich robotów. Wcześniej można było czepiać się twardych materiałów i skrzypiących elementów. Uwierzcie mi, że w szóstce po faceliftingu nic takiego nie doświadczycie. To nieprawdopodobne, jak ogromną pracę wykonano właśnie na tym polu. Wersja wyposażenia jaką widzicie na zdjęciach to SkyPASSION. Jasne wykończenie połączone z czernią w dolnej części kabiny świetnie się komponuje. Z jednej strony mamy święty spokój i nie widzimy drobnych okruchów na tapicerce, dodatkowo czujemy się w otaczającej nas przestrzeni „dopieszczeni”, a z drugiej strony ciemne elementy łatwo jest doprowadzić do czystości. Moim zdaniem jest to świetne zestawienie i gdybym miał decydować o wnętrzu mojego samochodu to właśnie to z testowanego egzemplarza bym sobie zafundował.

Przednie fotele są wygodne, nie inaczej jest z tyłu. Mamy schowki – choć te w środkowym panelu jak na mój gust są trochę za płytkie, przyjemne dla oka oświetlenie oraz czytelny dostęp do wszystkich instrumentów na pokładzie. Problemem dużego bagażnika jest mały otwór załadunkowy oraz kradnące trochę przestrzeni zawiasy – na szczęście chowane w specjalnych zabudowach. Oparcia tylnych foteli można złożyć dzięki łatwo dostępnym dźwigniom po każdej ze stron.

Przed oczami kierowcy instrumenty, teraz lepiej skomponowane, bardziej czytelne i na pewno ładniejsze. Szczerze to nie mogę im nic zarzucić. Nawet multimedia zrobiły się przyjazne, choć brak w testowanym egzemplarzu możliwości skorzystania z Apple Carplay może dziwić. Z informacji uzyskanych od importera wynika, że w serwisie nie zdążyli jej po prostu wgrać. Niestety ciągle do poprawy jest system nawigacji. Pozostałe elementy jak obsługa klimatyzacji dzięki dużym pokrętłom jest naprawdę łatwa. Dostrzeżecie też np. funkcję wentylowania foteli.

Subtelne zmiany podkręciły odbiór nowej Mazdy 6

Nowa Mazda 6 jest tylko ewolucją poprzedniej wersji, ale jej dojrzałość mi odpowiada. Cieszy fakt dokonanych subtelnych i nienachalnych zmian stylistycznych. Dodających pewnego rodzaju charyzmy temu pięknemu sedanowi. Gdybym mógł coś podpowiedzieć, to na pewno zrezygnowałbym z opon Bridgestone. Są głośne i uwierzcie mi szybko się ścierają. Wiem to z własnego doświadczenia. Reszta naprawdę bardzo pozytywna. Wnętrze świetnie wykonane, a fakt, że w tej wersji jest to pojazd do spokojnego przemieszczania się wcale mnie nie drażnił.

DANE TECHNICZNE

Mazda 6 FL 2.0 SKYACTIVE-G 6MT

Silnik (rodzaj)

Benzynowy

Pojemność (ccm)

1988

Moc (KM)

165

Maks.moment obr. (Nm)

213 (210)

Prędkość maksymalna (km/h)

216 (209)

Przyspieszenie od 0-100 km/h (sek.)

9,4 (10,1)

Średnie zużycie paliwa (l)

8,1

Masa własna (kg)

1477 (1330)

Dł./szer./wys. (mm)

4870/1840/1450 bz

Pojemność zbiornika paliwa (l)

62 bz

Pojemność bagażnika (l)

480 (483)

Plusy:
  • stylistyka i jakość wykonania
  • jednostka napędowa
  • poprawa obsługi multimediów
Minusy:
  • ciągle wysoka cena
  • wąski otwór bagażnika
  • słaby widok kamery cofania
Ceny:
  • wersja podstawowa 2.0 SKYACTIVE-G 145 KM 6MT SkyMOTION 101 900 PLN
  • wersja testowana 2.0 SKYACTIVE-G 165 KM 6MT SkyPASSION 131 900 PLN

dopłata za lakier PURE White 2 000 PLN