Kia XCeed 1.4 T-GDI 140 KM 7 DCT - pierwsza jazda

, Sławomir Herman
Kia XCeed 1.4 T-GDI 140 KM 7 DCT - pierwsza jazda

Segment miejskich samochodów kompaktowych ze zwiększonym prześwitem rozwija się bardzo dynamicznie. Przykładem tego jest KIA, która w gamie modelowej Ceeda wprowadziła do sprzedaży kolejny już czwarty samochód. Tym razem jego nazwa to XCeed. Jest to auto z rodziny crossoverów, które powstało po to, by utrzeć nosa konkurencji. Jeździliśmy tym modelem po drogach Marsylii i okolic z różną konfiguracją napędową. Poznajcie nowy model koncernu z Korei.

Kia XCeed chce konkurować z markami premium

W tym roku polskie przedstawicielstwo KIA chce sprzedać 500 sztuk modelu XCeed, ale w roku 2020 ma to już być 2 500 sztuk. Ta liczba może robić wrażenie, bo przy cenie podstawowej wynoszącej niecałe 80 tysięcy złotych trzeba się naprawdę sporo natrudzić, aby taki wynik osiągnąć. Tym bardziej, że przewidywania są takie, że średnia cena wybieranego egzemplarza będzie oscylowała w okolicy 107 tysięcy złotych – tak pokazują przeprowadzone badania. Widać już na samym starcie, że XCeed nie jest tani, choć konkurencja jest droższa. A wśród niej wymieniane są takie hity naszego rynku jak Toyota CHR, VW T-Roc , a nawet przedstawiciele marek premium jak BMW X2, Audi Q2 Sportback czy Mercedes GLA. Walka nie będzie łatwa, ale KIA już udowodniła, że potrafi tak skalkulować cenę i wyposażenie oraz ubrać to w interesujące szaty, żeby wzbudzić zainteresowanie. Jestem przekonany, że tak samo będzie w tym przypadku.

KIA XCeed oferowana jest z trzema jednostkami benzynowymi: 1.0 T-GDI o mocy 120 KM, 1.4 T-GDI o mocy 140 KM, 1.6 T-GDI o mocy 204 KM oraz z silnikiem wysokoprężnym 1.6 CRDI o mocy 136 KM. Zaledwie 1 procent sprzedaży w Polsce ma stanowić model z najsłabszym, jednolitrowym silnikiem. Najpopularniejsza ma być jednostka o mocy 140 KM – przewidywana sprzedaż na poziomie 47 procent całości. I właśnie z takim silnikiem zestawionym z automatyczną skrzynią 7 DCT mogliśmy jeździć we Francji.

XCeed już w wersji podstawowej z LED-ami

Pierwsze wrażenia są pozytywne i dotyczą szerokiego zakresu modelu XCeed. Począwszy od stylistyki, a skończywszy na jakości wykonania, oferowanych rozwiązań technologicznych i komfortu podróżowania. Trudno nie oprzeć się wrażeniu, że KIA nie potrafi się zatrzymać i za każdym razem stara się dostarczyć całą walizkę dowodów na to, że kolejny model też będzie sukcesem i klienci go docenią. Ten model został zbudowany od podstaw, a z Ceeda w wersji hatchback ma tylko przednie drzwi.

Najnowsze auto w gamie marki Kia wyznacza śmiały, nowy kierunek dla rodziny modeli Ceed i pokazuje szeroki zakres możliwości w segmencie kompaktowych samochodów rodzinnych. Segment ten jest drugim co do wielkości na rynku europejskim i wiele wskazuje na to, że będzie nabierał znaczenia w nadchodzących latach

Emilio Herrera dyrektor ds. Operacyjnych Kia Motors Europe

 

Światła LED, kilka dodatków, tył w stylu coupe oraz postawienie całości na 18 calowych kołach nadaje temu autu tyle atutów modowej przewagi na ulicy, że nie mam żadnych wątpliwości, kto wzbudza największe zainteresowanie przechodniów. To Kia XCeed była gwiazdą stojąc obok Porsche Macana, a nie na odwrót. Centrum stylistyczne we Frankfurcie wykonują świetną robotę i jest mu ciągle mało kolejnych sukcesów. To dobra wiadomość dla klientów, których nie dopadnie nuda.

DANE TECHNICZNE

KIA XCeed 1.4 T-GDI 7 DCT

Silnik (rodzaj)

Benzynowy

Pojemność (ccm)

1353

Moc (KM)

140

Maks.moment obr. (Nm)

242

Prędkość maksymalna (km/h)

200

Przyspieszenie 0-100 km/h (sek.)

9,5

Śr.zużycie paliwa (l/100 km)

7,9

Masa własna (kg)

1300

Dł/szer/wys. (mm)

4395/1826/1495

Pojemność bagażnika (l)

426

Pojemność zbiornika paliwa (l)

50

W kwestii kolorów nie jestem do końca przekonany do Quantum Yellow. Może i faceci są upośledzeni pod kątem rozpoznawania barw, ale dla mnie to bardziej określenie „musztardowy” pasowałoby do tego niż Yellow. Co innego w środku, w którym dodano kilkanaście żółtych, ekstrawaganckich gadżetów. Akurat tego rodzaju dodatków jestem mniejszym zwolennikiem, ale Paniom na pewno się spodoba.

Poprawiono interfejs nawigacji, zlikwidowano analogowe zegary

XCeed jest modelem uzupełniającym lukę między Sportagem, a wersją hatchback. Auto ma prawie 4,4 metra długości – to mniej od Sportage’a o 9 centymetrów i o 8,5 centymetra więcej od wersji hatchback.  XCeed świetnie wpisuje się w całą gamę modelową. Czy coś się zmieniło pod względem jakości? Mam wrażenie, że jest jeszcze lepiej niż w innych propozycjach koncernu. Może to przez kilka elementów, które zostały bardziej dopracowane np. wyświetlane cyfry na potencjometrach klimatyzacji są lepiej widoczne podczas słonecznych dni. Wrażenie robi też potężny ponad 10 calowy ekran dotykowy, na którym informacje wyświetlane są w trzech kolumnach. Mogą one być różne w zależności od preferencji podróżujących. To bardzo dobry pomysł. Poprawiono też szybkość działania nawigacji i komunikatów z niej płynących, to samo dotyczy ekranu dotykowego reagującego dużo lepiej.

Wsiadając za kierownicę docenimy ergonomię oraz zauważymy brak klasycznych zegarów. Zastąpione je cyfrowym wyświetlaczem (dostępnym jako opcja), który można ustawić w dwóch konfiguracjach: tradycyjnej i sportowej. Jakość wyświetlanej grafiki jest na wysokim poziomie i trudno jej coś zarzucić. Nie jestem zwolennikiem takich rozwiązań, ale Kia idzie z duchem czasu i dostosowuje narzędzia samochodu do aktualnego zapotrzebowania. Czy się sprawdzi – poczekamy i zobaczymy. Jedno jest pewne, że Kia Xceed w środku jest bardzo dobrze wyciszona co od razu dostrzegamy porównując z Ceedem w wersji hatchback, kombi i shooting brake – czyli Proceedem. Udało się to osiągnąć dzięki lepszemu wygłuszeniu podłogi, okolic słupka A oraz bagażnika. Pozwoliło to na lepsze wyłapywanie dźwięków z zamontowanego zestawu audio. Tym razem firma dostarczająca sprzęt – JBL – musiała jeszcze bardziej wspiąć się na wyżyny możliwości technicznych, aby dostarczyć dźwięk do naszych uszu na wysokim poziomie.

Bagażnik oferuje 426 litrów pojemności – jest to o 31 litrów więcej niż w hatchbacku. Po złożeniu tylnego oparcia pojemność wzrasta do 1378 litrów. Od 2020 roku w Polsce będzie dostępny system UVO Connect. Jest to nowe rozwiązanie obejmujące KIA Live, który do działania oraz do pobrania aktualizacji i danych na żywo wykorzystywać będzie własną kartę eSIM. Kierowca i pasażerowie będą mieć dostęp do aktualnych informacji o sytuacji na drodze, prognozie pogody, dostępnych miejscach parkingowych i cen za parkowanie.

XCeed jest świetnie wyciszony i przewidywalny podczas jazdy

Jednostka benzynowa 1.4 T-GDI w zestawieniu z dwusprzęgłowym automatem 7 DCT to optymalne zestawienie nawet do ważącego 1300 kilogramów samochodu. XCeed jest żwawy (przyspieszenie od 0-100 km/h 9,5 sekundy), a przy tym nie aż tak paliwożerny. Niecałe 8 litrów – tyle pokazał komputer podczas jazd. W zawieszeniu dokonano sporych zmian. Jedną z nich jest montaż hydraulicznych odbojników w przednim zawieszeniu. Zadanie jest proste – złagodzenie skutków dobijania kół na większych nierównościach oraz zapewnienie większej pewności prowadzenia w zakrętach. To udało się osiągnąć. Pomógł też niżej położony środek ciężkości oraz niższa masa. Praca układu kierowniczego też jest bardziej precyzyjna. Wszystkie te elementy sprawiają, że Kia XCeed świetnie pasuje do dynamicznie rozwijającego się segmentu CUV – Crossover Utility Vehicle.

Jeżeli ktoś myślał, że za 80- tysięcy kupi tak zwanego golasa to się grubo pomylił. KIA postawiła w modelu XCeed na wysokie bezpieczeństwo oraz bardzo dobre wyposażenie obejmujące nawet światła LED z przodu i z tyłu. Auto stoi standardowo na 16 calowych, aluminiowych felgach. Ma kamerę cofania, skórzane wykończenie kierownicy, relingi dachowe w kolorze srebrnym, system informujący o zmęczeniu kierowcy oraz system autonomicznego hamowania z 3 trybami: miejskim, pozamiejskim oraz ochrony pieszego.

Wersja plug-in zostanie wprowadzona do oferty na początku przyszłego roku. Cala produkcja odbywa się w zakładach KIA na Słowacji w miejscowości Żylina.

Ceny:
  • Wersja M - podstawowa 1.0 T-GDI 120 KM 6MT - 79 990 PLN
  • Wersja XL – najwyższa 1.6 CRDI 136 KM 7DCT - 126 490 PLN

fot.Sławomir Herman